Opublikowano: 27 marzec 2010, autor: admin
ING Bank Śląski informuje, że zamierza w najbliższej przyszłości zdecydowanie zwiększyć swoje udziały na rynku kredytów hipotecznych. Bank za pośrednictwem Rzeczpospolitej informuje nas, że zamierza ostatecznie znaleść się conajmniej w piątce największych firm udzielających kredyt na mieszkanie.
Obecnie ING jest na szóstej pozycji pod względem nowo udzielanych kredytów, jednak od początku wprowadzenia promocji notują dwukrotne zwiększenie się wypłacanych kredytów miesięcznie, aniżeli bylo to w miesiącach poprzednich. Obecnie klienci skladają każdego dnia około 250 aplikacji - informuje nas Tomasz Byczyński.
Banki prześcigają się w pomysłach przyciągnięcia do siebie klientów. Jeszcze kilka miesięcy temu mogliśmy obserwować wzmożone akcje reklamowe kont osobistych, obecnie jednak banki próbują pozyskać klientów dzięki ofertom kredytów mieszkaniowych. Zbliża się okres wakacyjny i wkrótce ruszą także kampanie reklamowe dotyczące pożyczek gotówkowych.
Więcej w artykule „ING chce zwiększyć rynkowy udział w kredytach mieszkaniowych” w „Rzeczpospolitej”.
Tagi: bank, ing, kredyty hipoteczne
Opublikowano: 27 marzec 2010, autor: admin
Banki coraz chętniej gratyfikują swoich stałych i regularnie używających swoich kont klientów. Sposobów nagradzania jest wiele i każdy bank ma własną strategię. Ze wszystkich banków na naszym rynku, najbardziej rozbudowany system nagradzania za wierność bankowi wykształcił Nordea Bank, u którego możemy bardzo dużo zyskać, jeśli zostaniemy wiernymi klientami.
„Jeżeli osoba zakładająca lokatę złoży dyspozycję za pośrednictwem systemu bankowości internetowej, jej przetworzenie odbędzie się w pełni automatycznie i nie będzie wymagało od banku zaangażowania pracowników.” donosi „Rzeczpospolita”.
„W ING klienci korzystający z systemu bankowości internetowej ING BankOnLine mogą oszczędzać na eLokacie, która jest oprocentowana korzystniej niż lokata standardowa. Lokata internetowa, w zależności od terminu, na jaki wpłacane są pieniądze, pozwala zarobić 3,5 – 4,75 proc. w skali roku, zaś zarobek ze standardowej lokaty to 3,25 – 4,6 proc. Ten sam bank obniża też prowizję za drugą i kolejne wypłaty środków z rachunku oszczędnościowego w miesiącu kalendarzowym, jeżeli posiadacz tego rachunku korzysta również z ROR.” czytamy w „Rz”.
Warto także zapamiętać, że każdy stały klient ma zdecydowanie łatwiej dostać kredyt w swoim banku, czy sprawia mniejsze problemy podczas zakładania karty kredytowej. Jeśli tylko na nasze konto regularnie wpływa wynagrodzenie, a my chętnie i regularnie z niego korzystamy - także z płatności kartą - możemy się spodziewać zdecydowanie szybszego przydzielenia kredytu i opuszczenia formalności podczas wyrabiania karty kredytowej.
Podsumowując ten artykuł warto zainteresować się konkretną ofertą banku i z niego korzystać, gdyż w większym przedziale czasowym bank powinien nam oferować coraz lepsze warunki współpracy, jeśli tylko jesteśmy odpowiednio regularni, lub co lepsze osiągamy stopniowy progres naszej kondycji finansowej.
Tagi: Banki, klienci, kredyty, stali klienci
Opublikowano: 27 marzec 2010, autor: admin
Banki w różny sposób liczą zdolność kredytową klienta. W jednym możemy dostać kredyt hipoteczny na 300 tys. złotych, a w drugim proponowana kwota może być dwa razy wyższa. Zdolność kredytową najbardziej restrykcyjnie liczy bank BPH – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
„Jeśli zależy nam na jak największej pożyczce, to będzie to pożyczka złotowa. W walutach dostaniemy kredyt mniejszy nawet o 20–25 proc. Możliwość poprawienia sobie zdolności kredytowych to dla niektórych osób sposób na uzyskanie tańszego kredytu na kupno mieszkania (walutowego), a dla innych jedyna możliwość uzyskania jakiejkolwiek pożyczki umożliwiającej sfinansowanie kupna wymarzonego mieszkania.” donosi dziennik.
„Likwidujemy kartę kredytową i kredyt na koncie - to najbardziej popularny sposób zwiększenia zdolności kredytowej. Warto jednak pamiętać, że banki uwzględniają wysokość przyznanego limitu w koncie, a nie rzeczywiste zadłużenie. To samo dotyczy limitu w karcie kredytowej. Im większe mamy limity, tym bardziej obniżają one naszą zdolność kredytową.” informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Na przeszkodzie do otrzymania kredytu np. hipotecznego, mogą stanąć karty kredytowe, pożyczki gotówkowe czy też limit w koncie osobistym. W przypadku karty kredytowej, nawet jeśli jest całkowicie spłacona, bank weźmie pod uwagę całkowity dostępny limit, dlatego jeśli z niej nie korzystamy, warto z niej zrezygnować lub wystąpić do banku z prośbą o zmniejszenie dostępnego limitu.
Więcej w artykule Romana Grzyba „Zdolność kredytowa: im mniej mamy kart w portfelu, tym więcej pożyczymy na mieszkanie”, w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Tagi: kredyt hipoteczny, kredyty, przeszkody
Opublikowano: 6 październik 2009, autor: admin
Kryzys finansowy już niemal za nami, jednak to on sprawił, iż kredyty mieszkaniowe, które nie są poparte wkładem własnym, na długi czas zniknęły z rynku kredytowego. Jednak na całe szczęście powoli wracają do łask i coraz więcej banków przywraca taki typ kredytu w oferowanych przes siebie usługach. Mimo wszystko nadal nie każdy może takowy kredyt otrzymać, a nawet jeśli uda się kredytobiorcy przebrnąć przez wszystkie wymogi i formalności, to musi się przygotować na bardzo niemiłą niespodziankę, gdyż zapłaci za swój kredyt zdecydowanie więcej aniżeli wtedy, gdyby posiadał wkład własny.
Wiosną bieżacego roku, po kilku już miesiącach kryzysu, praktycznie w każdym banku zniknęły z oferty kredyty mieszkaniowe na 100 procent wartości nieruchomości. Z jednej strony bowiem wzrosła cena pieniądza na rynku międzybankowym, z drugiej zaś ceny mieszkań zaczęły spadać. To spowodowało, że kredyty bez wkładu własnego zostały przez banki uznane za zbyt ryzykowne - powiedział główny analityk przedsiębiorstwa Finamo, Paweł Majtkowski.
Na całe szczęście kredyty te powolutku wracają na rynek hipoteczny, jednak nie jest to niczym zaskakującym, gdyż jeśli banki chcą na siebie zarabiać, to muszą znacznie wyluzować swoją politykę kredytową, która w ostatnim czasie była bardzo surowa i restrykcyjna. Wystarczy na to bardzo prosty przykład. Jeśli jakaś rodzina chciałby wziąć na siebie kredyt hipoteczny w wysokości 300 tysięcy złotych, będzie musiała posiadać conajmniej 60 tysięcy złotych wkładu własnego, a nie byłoby źle, gdyby ten wkład był zdecydowanie większy aniżeli zaprezentowane 20% wkładu własnego. Takie kwoty przez zwykłą rodzinę są zbierane zazwyczaj przez kilka lat, a większość Polskich rodzin będzie je gromadziła przez znacznie dłuższy czas. Taka sytuacja nie pozwala zarobić bankowi i nie pozwala na wyjście z kryzysu, gdyż po pewnym czasie bankowi zaczyna brakować nowych klientów, a co za tym idzie zaczyna brakować także pieniędzy, a to przeież właśnie one pozwalają wyjść firmie z kryzysu.
Podsumowując, jeśli tylko chcecie wziąć kredyt hipoteczny to warto się troche wstrzymać z decyzją, gdyż w najbliższym czasie na rynku bankowym powinno powiać trochę świeżością, a banki powinny zacząć oferować kredyty na bardziej korzystnych warunkach, a ich polityka zostanie znacznie poluzowana, a marże obniżone.
Tagi: Banki, dopłaty, kredyty, kredyty hipoteczne, wkład własny
Opublikowano: 6 październik 2009, autor: admin
Jak podaje nam serwis prnesw.pl coraz więcej mieszkań jest dostępnych na kredyt z dopłatą. Według przeprowadzonych analiz województwa - Lubuskie, warmińsko-mazurskie, oraz podlaskie to województwa w których najłatwiej kupić mieszkanie z dodatkowym kredytem dopłatą. Niemal każde mieszkanie, które jest obecnie wystawione na sprzedaż, jest oferowane po cenie, która jest niższa od limitów warunkujących nam korzystanie z rządowego programu pomocy “Rodzina na swoim”, o którym wielokrotnie wspominaliśmy na łamach naszego serwisu.
Niestety są województwa w których ta sytuacja wygląda znacznie gorzej. Idealnym przykładem jest województwo pomorskie, w którym jedynie 24 procent mieszkań jest oferowanych po cenie, która umożliwia nam zaciągnięcie takowego kredytu z dopłatą. W podobnym stanie są województwa lubelskie, oraz mazowieckie.
Warto przypomnieć że od pierwszego października zaczęły obowiązywać zupełnie nowe limity cen metra kwadratowego, które umożliwiają zaciągnięcie kredytu z dopłatą do odsetek. Największy niezależy doradca finansowy - Expander, opierając się na wieowątkowych danych bardzo sprawnie sprawdził ile na dzień dzisiejszy mieszkań można kupić z dopłatą w poszczególnych województwach.
dolnośląskie m. Wrocław 6655,6 50,10%
pozostałe 4811,1 70,30%
kujawsko-pomorskie m. Bydgoszcz 7121,8 90,90%
m. Toruń 7121,8 83,80%
pozostałe 5560,1 90,00%
lubelskie m. Lublin 4308,61 11,50%
pozostałe 3895,44 73,70%
lubuskie m. Gorzów Wielkopolski 4699,8 92,30%
m. Zielona Góra 4699,8 96,60%
pozostałe 4018 99,00%
łódzkie m. Łódź 6043,8 90,60%
pozostałe 4354 88,90%
małopolskie m. Kraków 6055 22,10%
pozostałe 4792,2 66,00%
mazowieckie m. Warszawa 7692,58 20,50%
pozostałe 5539,31 36,40%
opolskie m. Opole 5863,9 92,10%
pozostałe 5863,9 87,20%
podkarpackie m. Rzeszów 4739 61,20%
pozostałe 4543 47,30%
podlaskie m. Białystok 5579 92,20%
pozostałe 4694 97,10%
pomorskie m. Gdańsk 5744,2 23,20%
pozostałe 5083,4 24,70%
śląskie m. Katowice 5203,1 84,70%
pozostałe 4601,8 92,00%
świętokrzyskie m. Kielce 5224,04 91,70%
pozostałe 2849,6 40,00%
warmińsko- mazurskie m. Olsztyn 6474,3 96,90%
pozostałe 4720,8 100,00%
wielkopolskie m. Poznań 7063 75,30%
pozostałe 4510,1 25,60%
zachodniopomorskie m. Szczecin 4790,8 24,10%
pozostałe 4641,7 74,80%
Tak oto prezentuje się tabelka przygotowana przez Expandera, z której wnioski muszą państwo wyciągnąć sobie sami.
Tagi: dopłaty, expander, kredyty, kredyty hipoteczne, mieszkania, rząd, ustawa, województwa
Opublikowano: 22 wrzesień 2009, autor: admin
Jak informuje nas Gazeta Prawna, bezrobotni nie korzystają w zupełności z przysługującej im od ponad półtorej miesiąca możliwości uzyskania pomocy w spłacie kredytu wziętego na własne mieszkanie. Dziennik Gazeta Prawna dodaje także, że istnieją takie miasta w naszym kraju, gdzie nie został złożony nawet jeden wniosek w tej sprawie, co jest sytuacją zatrważającą i trochę ośmiesza najnowszą formę zapomogi oferowaną przez rząd, dla osób mających problemy w spłacie kredytu mieszkaniowego.
“Zdaniem Małgorzaty Pawlak, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu, niektórzy bezrobotni nie ubiegają się o pomoc, bo nie spełniają tzw. kryterium mieszkaniowego. Wsparcie nie może być przyznane, jeśli w dniu złożenia wniosku bezrobotny lub jego małżonek jest właścicielem innego lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego.” - czytamy dalej w Gazecie Prawnej.
Ciekawą sytuacją jest także fakt, że o taką formę zapomogi nie mogą się ubiegać małżonkowie, jeśli tylko pozostają jako najemnicy jakiekolwiek innego lokalu mieszkalnego, bądź jakiegokolwiek domu jednorodzinnego. Taka sytuacja sprawia, że coraz mniej ludzi decyduje się na taką formę zapomogi, gdyż liczba możliwych osób, które mogą skorzystać z takiej formy pomocy zdecydowanie spada.
Istnieje także dosyć ciekawa sytuacja, w której bezrobotny nie otrzyma pomocy nawet jeśli w stu procentach spełnia rygorystyczne wymogi. Pomocy nie uzyska jeśli jefo kredyt jest wzięty także na inny cel aniżeli jedynie kredyt na mieszkanie. Osoba taka, nie może części pieniędzy z kredytu mieszkaniowego przeznaczać na najmniejszą nawet formę modernizacji, czy remontu własnego mieszkania.
Warto także przypomnieć, że taka forma zapomogi jest oferowana jedynie tym bezrobotnym, którzy utracili pracę po 1 lipca ubiegłego roku, oraz zdąrzyły się w niedługim czasie zarejestrować w Urzędzie Pracy, jako osoby należącedo grupy bezrobotnych. Do skorzystania z pomocy, bezrobotni muszą uzyskać wszelkie informacje od banku na temat harmonogramu spłaty, oraz całkowitej wysokości spłacanego kredytu.
Tagi: bezrobotni, kredyt, kredyty, kryzys, pomoc, prawo, spłata, zadłużenie, zapomoga
Opublikowano: 22 wrzesień 2009, autor: admin
W najnowszych notowaniach dzienników Forbes, oraz Newsweek, Alior Bank uzyskał ogrom nagród jako najlepszy bank w dobie kryzysu gospodarczego na świecie.
W rankingu “Przyjazny Bank Newsweeka 2009″, Alior Bank otrzymał nagrody w kategoriach najlepszy bank dla emerytów, najlepszy bank w internecie, oraz jako najlepszy bank detaliczny, co równa się temu, że Alior zdobył aż 3 główne laury z 4 kategorii nagród przyznawanych przez Newsweek. Warto także dodać, że w czwartej i zarazem ostatniej kategorii, którą jest najlepszy bank dla osób niepełnosprawnych, Alior Bank uzyskał drugą lokatę, co wiąże się z faktem, że według tygodnika na dzień dzisiejszy Alior Bank jest zdecydowanie najlepszym bankiem spośród wszystkich badanych.
Jednak to nie koniec prestiżowych nagród dla tego banku, gdyż miesięcznik Forbes, przyznał Aliorowi główną nagrodę jako “Najlepszy Bank dla firm”.
Jak donosi nam strona internetowa banku, te nagrody są tylko potwierdzeniem, że używane hasło reklamowe “Wyższa kultura bankowości”, nie jest tylko i wyłącznie chwytem reklamowym, ale w praktyce bank skutecznie realizuje zamierzenia swojego sztandarowego hasła.
Serdecznie gratulujemy Alior Bankowi i życzymy kolejnych sukcesów w kolejnych przeglądach najlepszych banków w Polsce.
Tagi: alior, bank, kredyty, kultura, nagrody
Opublikowano: 19 lipiec 2009, autor: admin
Według znowelizowanej ustawy rządu od dzisiaj ma nastąpić skrócenie maksymalnego czasu, podczas którego będą wypłacane środki z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Nowa ustawa przewiduje także, że zagraniczne banki mają obowiązek udzielania wszelkich informacji o przynależności do każdego z sytemów gwarantowania depozytów.
W sejmie podczas głosowania nad ustawą brało udział aż 430 posłow, z czego za ustawą opowiedziało się 427 z nich, przeciw byli jedynie dwaj parlamentarzyści, natomiast jeden postanowił wstrzymać się od głosu w tej sprawie.
Ustawa została wydana głównie z potrzeby dostosowywania się do norm unijnych, a przede wszystkim do unijnych wymogów dotyczących wszystkich systemów gwarantowania depozytów. Część przepisów wspólnotowych powinna wejść w życie do 30 czerwca 2009 r., ale niektóre mogą poczekać do 31 grudnia 2010 r.
W zapiskach dyrektywy możemy znaleść informacje dotyczące wzajemnej współpracy przez systemy gwarantowania depozytów, jednak znajdziemy tam także informacje o obowiązku udzielania informacji o uczestniczeniu we wszelkich formach systemó gwarancji.
Od dzisiaj środki z BFG mają zostać wpłacone na konto deponenta najpóźniej w przeciągu trzech miesięcy, jednak zazwyczaj ma się to odbywać w około 30 dni. Jednak podczas różnego rodzaju wypadków losowych, maksymalny termin może zostać przedłużony nawet do 6, bądź 9 miesięcy. Znowelizowana ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Teraz trafi do Senatu
Tagi: bank, Banki, bfg, gwarancje, kredyty, sejm, ustawa
Opublikowano: 16 lipiec 2009, autor: admin
W coraz szybszym tempie powracają do nas pożyczki na mieszkania, a banki decydują się na przyznawanie coraz większych kredytów, co jest znakiem powolnej stabilizacji na rynku.
Obecnie szacuje się, że czteroosobowa rodzina, której dochód na głowę mieszkańca wynosi około 3500 zł netto, może się ubiegać o wysoki kredyt mieszkaniowy, który może wynieść nawet 211 tysięcy złotych. Informację tą podajemy na podstawie zestawienia firmy Expander, która poddała badaniom ponad 20 polskich banków. Jak informuje Expander, od czerwca zdolność wzrosła nieznacznie, ale jednak o 4,5 tysiąca złotych.
- W drugim kwartale 2009 zauważyliśmy stabilizację na rynku kredytów hipotecznych. Taką sytuację zakładamy do końca roku, pod warunkiem że nic się nie wydarzy w finansach publicznych - mówi Katarzyna Siwek z Expandera.
Według specjalnie przygotowanych statystyk, średnia kwota uzyskiwanych i dostępnych kredytów hipotecznych wzrosła aż o 15 tysięcy złotych w stosunku do grudnia w roku ubiegłym. Zdolność kredytowa była najniższa w tym czasie, gdyż kryzys gospodarczy miał wtedy swój największy wpływ na gospodarkę i siał spustoszenie na rynku kredytowym.
Mimo wszystko kwota dostepnych kredytów jest znacznie niższa od stanu jaki mieliśmy okazję obserwować przed kryzysem. Dobrym przykładem na potwierdzenie tego faktu jest to, że przed kryzysem średnia kwota wynosiła około 310 tysięcy złotych, natomiast w czasie największej zapaści gospodarczej ta kwota spadła aż do około 270 tysięcy złotych.
- Korzyści ze spadku cen z nawiązką zniwelowało zaostrzenie polityki kredytowej banków. - Sprawdziliśmy, ile metrów kwadratowych mieszkania można było kupić za kredyt odpowiadający maksymalnej zdolności rodziny z naszego przykładu w wybranych miastach Polski w lipcu tego roku i maju 2008, czyli przed kryzysem - mówi Katarzyna Siwek.
Tagi: expander, kredyt mieszkaniowy, kredyty, kredyty hipoteczne, kryzys, kryzys gospodarczy, mieszkanie, rynek
Opublikowano: 7 lipiec 2009, autor: admin
Od dłuższego czasu nie widzieliśmy takiego poruszenia na rynku mieszkaniowym, a spowodowane jest to stosunkowo wysoką obniżką cen nieruchomości. Eskperci twierdzą, że w chwili obecnej mamy doczynienia z ekspolzją popytu na nowe mieszkania, a nałożyły się na to także inne ważne czynniki. Jednym z podstawowych jest cena, jednak dochodzi do tego także sezonowe ożywienie, które jest zazwyczaj widoczne w okresach na przełomie wiosny i jesieni, oraz uruchomienie rządowego projektu dopłat do pobieranych kredytów mieszkaniowych, dzięki czemu coraz więcej ludzi stać na własne cztery kąty w upragnionym miejscu.
Obniżki cen są bardzo wysokie, a idealnym przykładem na potwierdzenie tego zjawiska jest Gdańsk, w którym ceny spadły w doł aż o 14,7 punktów procentowych. W krakowie w przeciagu roku przeciętna cena za małe mieszkania spadła aż o 10,3 procenta, natomiast we Wrocławiu o 8,3 procenta. Jedynym miastem, które wydaje się stać niewzruszone na pogorszenie konuinktury, jest miasto Poznań, w którym ceny spadły jedynie o 1,5% co w skali kraju jest prawdziwym ewenementem. Eskperci twierdzą jednak, że boom mieszkaniowy dotrze i tam, jednak nie będzie to tak widoczny spadek jak w innych miastach i z pewnością nie przekroczy 4%.
Cena metra kwardatowego mieszkania spadła w bardzo dużym stopniu, czego przykładem może być Warszawa, gdzie w czewcu za metr kwardatowy mieszkania płacono jedynie 8 tysięcy złotych, natomiast w Poznaniu, Gdańsku, czy w Krakowie, cena za metr osiągnęła zaskakująco niski poziom około 6 tysięcy złotych. Warto zauważyć, że w minionym miesiącu wzrosła także w dużym stopniu liczba udzielonych kredytów na mieszkania. Liczba kredytów wyniosła bowiem aż 3107, a ich łączna wartość to magiczna suma 555 milionów złotych. OD początku roku 2007, z programu pomocy wspierania budownictwa, skorzystało bagatela ponad 27 tysięcy rodzin, które zaciągnęły kredyty na łączną sumę ponad 3,5 miliarda złotych, a ożywienie można zauważyć gdyż ponad połowę z tych kredytów zaciągnęto w pierwszej połowie obecnego roku 2009.
Tagi: Banki, ceny, eksperci, gdańsk, kraków, kredyty, mieszkania, okazja, poznań, rodzina, rząd, warszawa