Opublikowano: 22 wrzesień 2009, autor: admin
Jak informuje nas Gazeta Prawna, bezrobotni nie korzystają w zupełności z przysługującej im od ponad półtorej miesiąca możliwości uzyskania pomocy w spłacie kredytu wziętego na własne mieszkanie. Dziennik Gazeta Prawna dodaje także, że istnieją takie miasta w naszym kraju, gdzie nie został złożony nawet jeden wniosek w tej sprawie, co jest sytuacją zatrważającą i trochę ośmiesza najnowszą formę zapomogi oferowaną przez rząd, dla osób mających problemy w spłacie kredytu mieszkaniowego.
“Zdaniem Małgorzaty Pawlak, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu, niektórzy bezrobotni nie ubiegają się o pomoc, bo nie spełniają tzw. kryterium mieszkaniowego. Wsparcie nie może być przyznane, jeśli w dniu złożenia wniosku bezrobotny lub jego małżonek jest właścicielem innego lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego.” - czytamy dalej w Gazecie Prawnej.
Ciekawą sytuacją jest także fakt, że o taką formę zapomogi nie mogą się ubiegać małżonkowie, jeśli tylko pozostają jako najemnicy jakiekolwiek innego lokalu mieszkalnego, bądź jakiegokolwiek domu jednorodzinnego. Taka sytuacja sprawia, że coraz mniej ludzi decyduje się na taką formę zapomogi, gdyż liczba możliwych osób, które mogą skorzystać z takiej formy pomocy zdecydowanie spada.
Istnieje także dosyć ciekawa sytuacja, w której bezrobotny nie otrzyma pomocy nawet jeśli w stu procentach spełnia rygorystyczne wymogi. Pomocy nie uzyska jeśli jefo kredyt jest wzięty także na inny cel aniżeli jedynie kredyt na mieszkanie. Osoba taka, nie może części pieniędzy z kredytu mieszkaniowego przeznaczać na najmniejszą nawet formę modernizacji, czy remontu własnego mieszkania.
Warto także przypomnieć, że taka forma zapomogi jest oferowana jedynie tym bezrobotnym, którzy utracili pracę po 1 lipca ubiegłego roku, oraz zdąrzyły się w niedługim czasie zarejestrować w Urzędzie Pracy, jako osoby należącedo grupy bezrobotnych. Do skorzystania z pomocy, bezrobotni muszą uzyskać wszelkie informacje od banku na temat harmonogramu spłaty, oraz całkowitej wysokości spłacanego kredytu.
Tagi: bezrobotni, kredyt, kredyty, kryzys, pomoc, prawo, spłata, zadłużenie, zapomoga
Opublikowano: 16 lipiec 2009, autor: admin
W coraz szybszym tempie powracają do nas pożyczki na mieszkania, a banki decydują się na przyznawanie coraz większych kredytów, co jest znakiem powolnej stabilizacji na rynku.
Obecnie szacuje się, że czteroosobowa rodzina, której dochód na głowę mieszkańca wynosi około 3500 zł netto, może się ubiegać o wysoki kredyt mieszkaniowy, który może wynieść nawet 211 tysięcy złotych. Informację tą podajemy na podstawie zestawienia firmy Expander, która poddała badaniom ponad 20 polskich banków. Jak informuje Expander, od czerwca zdolność wzrosła nieznacznie, ale jednak o 4,5 tysiąca złotych.
- W drugim kwartale 2009 zauważyliśmy stabilizację na rynku kredytów hipotecznych. Taką sytuację zakładamy do końca roku, pod warunkiem że nic się nie wydarzy w finansach publicznych - mówi Katarzyna Siwek z Expandera.
Według specjalnie przygotowanych statystyk, średnia kwota uzyskiwanych i dostępnych kredytów hipotecznych wzrosła aż o 15 tysięcy złotych w stosunku do grudnia w roku ubiegłym. Zdolność kredytowa była najniższa w tym czasie, gdyż kryzys gospodarczy miał wtedy swój największy wpływ na gospodarkę i siał spustoszenie na rynku kredytowym.
Mimo wszystko kwota dostepnych kredytów jest znacznie niższa od stanu jaki mieliśmy okazję obserwować przed kryzysem. Dobrym przykładem na potwierdzenie tego faktu jest to, że przed kryzysem średnia kwota wynosiła około 310 tysięcy złotych, natomiast w czasie największej zapaści gospodarczej ta kwota spadła aż do około 270 tysięcy złotych.
- Korzyści ze spadku cen z nawiązką zniwelowało zaostrzenie polityki kredytowej banków. - Sprawdziliśmy, ile metrów kwadratowych mieszkania można było kupić za kredyt odpowiadający maksymalnej zdolności rodziny z naszego przykładu w wybranych miastach Polski w lipcu tego roku i maju 2008, czyli przed kryzysem - mówi Katarzyna Siwek.
Tagi: expander, kredyt mieszkaniowy, kredyty, kredyty hipoteczne, kryzys, kryzys gospodarczy, mieszkanie, rynek
Opublikowano: 3 czerwiec 2009, autor: admin
Polacy należą do narodów, które bardzo łatwo wpadają w pętle tak zwanych złych długów. Niespłacone należności rodaków wobec banków i firm leasingowych to już prawie 10 miliardów złotych!
W owej pętli zadłużenia znajdije się już 1,36 miliona osób. Niestety tendencja ta jest rosnąca, gdyż jest to aż 70 tysięcy więcej osób aniżeli w lutym. (Raport Biura Informacji Gospodarczej “Infomonitor”)
Niestety nic nie wskazuje na to, że ma się to zmienić. Obecnie zadłużenie rośnie w zatrważającym tempie, gdyż od lutego wartość zadłużenia wzrosła aż o 1,3 miliarda złotych! Kwota zadłuzenia wynosi obecnie aż dwa razy więcej aniżeli w sierpniu roku 2007.
Wykazuje to, że Polacy coraz gorzej radzą sobię ze spłatą jakichkolwiek zobowiązań finansowych.
Niestety wedlug specjalistów, najgorsze dopiero przed nami, gdyż pogłębiające się spowolnienie gospodarcze będzie determinowało wzrost bezrobocia, przez co wartość złych długów będzie stale rosła, a to niestety nie pomaga naszemu krajowi wyjść z kryzysu gospodarczego i odwrócić złego bilansu przyrostu gospodarczego.
- W ostatnich miesiącach kwota zaległych zobowiązań rosła znacznie szybciej niż sama liczba dłużników zalegających z płatnościami - mówi Mariusz Hildebrand, prezes Infomonitora. - Oznacza to, że coraz większe problemy mają przede wszystkim osoby, które już wcześniej nie radziły sobie z regularną spłatą zobowiązań - tłumaczy.
Infomonitor informuje nas także o fakcie, że obecna średnia kwota zadłużenia to 7,2 tysiąca złotych, a jeszcze w lutym ta kwota była o 600 złotych niższa. Sprawia to, że pętla złych długów dosięgnie najbardziej starych dłużników, którzy do tej pory nie regulują swoich należności wobec kredytodawców.
Dodatkowo kryzys gospodarczy sprawia, że tym osobom będzie bardzo ciężko uregulować należności, a pętla zadłużenia będzie rosła w bardzo szybkim tempie.
Niestety rośnie także liczba ludzi, którzy nie spłacają kredytów w terminie. W porównaniu z lutym ten współczynnik wzrósł o 0.1% i obecnie stanowi aż 1% osób, które nie spłacają należności w terminie.
Jak przewidują ekonomiści, jest to spowodowane także wzrostem kursu franka szwajcarskiego, przez co wartość rat kredytów wziętych w tej walucie znacznie wzrosła, a co za tym idzie wiele osób ma duże trudności z uregulowaniem takich należności, które wynoszą zdecydowanie więcej niż szacowali podczas pobierania kredytu.
Tagi: długi, kredyty, kryzys, pętla, spłata, zadłużenie
Opublikowano: 3 czerwiec 2009, autor: admin
Stało się to czego obawiało się wielu chętnych zakupu auta na kredyt. Jak donosi Dziennik kryzys gospodarczy dopadł także rynek kredytów motoryzacyjnych.
Banki postawnoiły odmawiać kredytowania używanych samochodów, na które kredyty nie zostają przyznane nawet firmom, a o osobach fizycznych nie warto nawet wspominać.
“- Banki zaostrzyły procedury analizy zdolności kredytowej do tego stopnia, że coraz więcej firm odchodzi z kwitkiem” - tłumaczy Wojciech Halarewicz, szef Mazdy w Polsce.
Według Dyrektora Departamentu Wsparcia Sprzedaży w Ge Money Bank, dzieje się tak głównie dlatego, że zanotowaliśmy ostatnio bardzo duży skok euro, przez co ceny aut sprowadzanych drastycznie wzrosły, a co za tym idzie, ceny samochodów używanych na naszym rodzimym rynku również.
To właśnie ta zależność spowodowała ostrożniejsze podejście banków do udzielania kredytów na starsze samochody.
W chwili obecnej, aby wziąć kredyt na samochód należy posiadać stosowny wkład własny, dzięki któremu średnia przydzielanych kredytów będzie znacznie niższa. Nie wystarczy już samo przedstawienie zaświadczenia o dochodach.
Na szczęście póki co nie obserwujemy najmniejszych problemów w kredytowaniu zakupu nowych aut, a banki bardzo pozytywnie przyjmują wszelkie kredyty wzięte przez osoby indywidualne, które chcą nabyć nowy samochów wprost z salonu.
Niestety taka sytuacja sprawia, że kryzys się pogłębia, gdyż małe przedsiębiorstwa chcąć nabyć samochód dla celów firmy mają z tym olbrzymi problem. A niestety w czasie kryzysu nie każdego młodego przedsiębiorce stać na nowy samochód dostawczy, których ceny są obecnie bardzo wysokie.
Pozostaje wierzyć że kryzys się szybko skończy, aby banki mogły odetchnąć i znów przydzielać kredyty na normalnych warunkach.
Tagi: kredyt, kredyty, kredyty motoryzacyjne, kryzys, samochody, samochody używane
Opublikowano: 24 maj 2009, autor: admin
Z najnowszego raportu Open Finance wynika, że banki starają się ograniczyć udzielanie kredytów hipotecznych.
Najważniejszym dowodem ku temu, jest zmniejszenie ilości przyznanych kredytów, w stosunku do roku poprzedniego, aż o 40%, co jest bardzo dużym współczynnikiem. Dane zostały zebrane, na podstawie udzielania kredytów przez 14 największych banków, które działają na terenie naszego kraju.
Można się doszukiwać wielu przyczyn takiego stanu rzeczy, jednak główną jest ograniczenie kupna mieszkań, co jest spowodowane kryzysem gospodarczym.
Drugim powodem jest fakt, że banki osiągają ostatnio zyski na bardzo niskim poziomie, przez co spadła ich możliwość do udzielania wysokich kredytów. Ta sytuacja jest spowodowana dużo mniejszym obrotem, przez co banki przy tak wielu kredytach hipotecznych jak rok temu, mogłyby się stać niewypłacalne do czasu całkowitej spłaty kredytu, przez kredytobiorców.
Dlatego też banki ustalają coraz to bardziej restrykcyjne warunki przydzielania kredytów, jednak istenieje wyjątek od reguły. 5 banków spośród badanych zwiększyło liczbę przyznawanych kredytów, jednak wszystko zależy od wewnętrznej taktyki banku do walki z kryzysem.
Spadła również przeciętna wartość pobieranego kredytu, którego poziom obniżył się o 7% i obecnie wynosi zaledwie 175 tysięcy złotych.
Tagi: kredyty, kredyty hipoteczne, kryzys, spadek